Pojechałem źle. Z resztą bez odpowiedniego przygotowania nie można się było spodziewać cudów.

Zepsułem start, bo motocykl poszedł mi na koło, przez co paru chłopaków uciekło mi przodem. Próbowałem gonić, ale sił starczyło gdzieś na cztery okrążenia. W tzw. międzyczasie zdusiłem silnik tuż po lądowaniu na jednej z hop i położyłem motocykl w prawym winklu, kiedy przód nie wybrał mi nierówności. Reszta wyścigu to turystyczna jazda „byle do mety”. Tak „nierównych” czasów jeszcze nie notowałem. Wynikało to z tego, że kiedy odpoczywałem, czas był marny, ale po chwili oddechu znowu jechałem dość szybko. Później znowu odpoczywanie itd. Nie chcę tego opisywać, bo nie ma czego, a jak kto ciekawy, to odsyłam na mój kanał YouTube, gdzie zarejestrowałem ów przejazd.

Podsumowując udział w zawodach – wyszło chujowo, ale zamierzony cel został osiągnięty. Przejechałem 11 okrążeń, zajmując 15 miejsce na 17 zawodników. Zdobyłem 20 punktów i utrzymałem 9 pozycję w „generalce”. Niestety nie zdołałem przebić się wyżej, ale dobrze, że wystartowałem. Teraz najważniejsze, żeby sprzedać motocykl. Gdyby ktoś był zainteresowany…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *